• Wpisów: 34
  • Średnio co: 61 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 21:00
  • Licznik odwiedzin: 8 472 / 2141 dni
 
brokenheartgirls
 
*Oczami Am.
-Wstawaj leniu!  Już 7.00 ! Do szkoły się spóźnisz!- usłyszałam głos mojej młodszej siostrzyczki. Spojrzałam na nią i zobaczyłam,  że jest już gotowa. Jej szkołę mijam po drodzę do swojej. Zawsze chodzimy razem. Ja, Ala, Bartek.
-Ala ! To,  że ty jesteś rannym ptaszkiem nie oznacza to, że ja też. - powiedziałam. A ona od razu rzuciła we mnie poduszką.  - No tak. Niezły leniuszek ze mnie.  Ile zostało nam jeszcze czasu do wyjścia?
-Mamy 45 minut. Oh.  No to idź się ubierz, a ja zrobię dla ciebie i Bartka śniadanie. Rodziców znowu nie ma..
Jak zwykle,  pomyślałam.  Są architektami i rzadko się widujemy. Są popularni i wiele gwiazd prosi ich o urządzenie domu. Przywykliśmy, że musimy dawać sobie razdę sami. Spojrzałam na zegarek. 7:10. Szybko zeszłam z łóżka i podeszłam do szafy. Wzięłam jakieś ciuchy i udałam się w stronę łazienki. Umyłam się, ubrałam i uczesałam włosy. Do tego trochę tuszu. Nie najgorzej. Zabrałam z pokoju plecak i zbiegłam na dół. Na stole czekały na mnie kanapki i ciepła herbata. Zobaczyłam, że Bartek się nimi zajada.
-Hej bracie . - powiedziałam wesoło i rzuciłam w kąt plecak.
-Hej Maleńka - odpowiedział z pełnymi ustami.
Usiadłam naprzeciwko i zaczęłam jeść. Słyszałam jak Ala wesoło śpiewa przed lusterkiem. Bartek chzdził do tej samej szkoły co ja. Często spędzamy razem czas. Jesteśmy do siebie bardzo przywiązani.
-No jak tam? Przerwa świąteczna się skończyła i do szkoły trzeba iść? - zapytał mój brat. Wiedział, że ciężko mi wstać o 7:00 skoro wcześniej wstawałam o 11:00 .
Zaczeliśmy się śmiać. Chwilę jeszcze pogadaliśmy. Spojrzałam na zegarek. Dochodziła 7:45. Ubraliśmy się ciepło. Straszny mróz. Taki urok zimy. Przecież jest dopiero początek stycznia. Wychodząc pomyślałam, że dzisiaj na pewno stanie się coś niezwykłego.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego